Matematyka przy każdej okazji

Jak uczyć dzieci matematyki podczas zabawy?

Jak wykorzystać do nauki matematyki codzienne sytuacje?

Matematyka przy każdej okazji

Matematyka dla dużej części z nas, dorosłych kojarzy się z trudnościami i niepowodzeniami w szkole. Pomimo tych nieprzyjemnych wspomnień warto rozwijać umiejętności matematyczne u przedszkolaków. Można a nawet powinno się to robić w zabawie lub w trakcie wykonywania codziennych czynności. Im młodsze dziecko, tym nauka matematyki powinna być prowadzona „przy okazji” różnych działań. Dziecko nie musi wiedzieć, że „uczy się” matematyki. To powinniśmy wiedzieć my, dorośli!

 Matematyka w codziennych sytuacjach

Poniżej podaję przykłady codziennych aktywności, które podejmuje dziecko. Wypisałam niektóre umiejętności matematyczne, które rozwija podczas ich wykonywania. Zadaniem rodzica jest opisywać świat, który otacza dziecko. Dzięki temu pozna ono matematykę bez konieczności udziału w zajęciach matematycznych. Na tego typu naukę przyjdzie jeszcze czas w szkole!

Przykłady:

  • ubieranie się – dobieranie w pary; rozumienie co to znaczy para (skarpet); rozróżnianie strony prawej, lewej
  • porządne mycie rąk wg instrukcji – zapamiętywanie algorytmów
  • posiłki: liczenie sztućców, talerzy; ustawianie dla każdego – rozwijanie pojęć tyle samo, mniej, więcej
  • zabawa według pomysłów dziecka – liczenie, przewidywanie, szacowanie, porównywanie, grupowanie, tworzenie symetrii, tworzenie zbiorów, wyróżnianie cech
  • gotowanie – działanie wg instrukcji (przepisy), dodawanie, odejmowanie, mnożenie i dzielenie, mierzenie i poznawanie miar (np.: litr, kilogram, troszkę, łyżeczka, szklanka), poznawanie figur geometrycznych
  • sprzątanie – segregowanie, grupowanie, klasyfikowanie, rozwijanie pojęć tzw. orientacji w przestrzeni ( na, pod, obok, przed, za, na górze, na dole)
  • spacer – dekodowanie informacji (odczytywanie znaków i innych symboli znajdujących się w przestrzeni publicznej) np.: znaki drogowe, marki samochodów, numery rejestracyjne, numery autobusów, tramwajów; mierzenie i szacowanie odległości (daleko, blisko, kilometr, metr), rozwijanie pojęć typu: wysoko, nisko, za, przed, pod, w lewo, w prawo, do przodu, do tyłu; dostrzeganie rytmów (układ chodnika, lamp, płotów)
  • czytanie książek – poznawanie cyfr (numery stron) i odczytywanie liczb, dostrzeganie chronologii wydarzeń, łączenie skutku z przyczyną, wyobrażanie czegoś
  • zabawy i ćwiczenia fizyczne – liczenie, numerowanie, szacowanie i mierzenie odległości, wysokości, czasu, tworzenie zasad, rozwijanie słownictwa typu: lewa, prawa, pod, nad, za, przed, daleko, blisko, każdy, nikt
  • kąpiel – praktyczne doświadczanie upływu czasu; kształtowanie pojęcia stałości cieczy, odwracalności działań (np. przelewanie wody); określanie i mierzenie temperatury wody, dodawanie, odejmowanie, liczenie.

Opisywać świat, który otacza dziecko

Wyobraźmy sobie następującą sytuację:

Dziecko przygotowuje z nami ciasto. Wsypuje mąkę, wbija jajka, kroi masło, miesza składniki, wałkuje ciasto, dzieli je na kwadraty, zawija farsz, układa paszteciki.

Udział w tej aktywności jest dla niego atrakcyjny i rozwijający choćby w sferze manualnej. Nie nauczy go jednak matematyki. Do tego potrzebny jest matematyczny komentarz dorosłego.

Na przykład:

  • Wsyp 2 szklanki mąki. O, pierwsza szklanka, teraz druga  szklanka.
  • Wbij 3 jajka. Zobacz skorupka dzieli się na 2 części. Policzmy żółtka – jeden, dwa, trzy…
  • Przekrój masło na pół, o tutaj. Mamy dwie części. Teraz podziel każdą część na pół. Ile teraz jest? Cztery części. Zobacz – można zlepić te cztery części i znowu jest jedna kostka!
  • Wałkujemy ciasto… teraz jest grube. Zrobimy cienkie.
  • Potniemy placek na kwadraty. Policz ile zrobimy z nich pasztecików? Mieliśmy 10, teraz jest 10. Dziesięć dodać dziesięć równa się 20. Sprawdzimy? Jeden, dwa, trzy…

Jak myślisz, ile zjesz pasztecików? Cztery? A to ile zostanie dla mnie i mamy

Ważne, by takie opisywanie świata było wspólną rozmową i zabawą. Nie powinno zamienić się w odpytywanie dziecka z liczenia czy rozumienia pojęć. Jeżeli te warunki zostaną spełnione, to możemy wyprzedzać przewidywane możliwości rozwojowe dziecka. Z trzylatkiem rozmawiajmy o dodawaniu, odejmowaniu, dzieleniu czy mnożeniu  i nie przejmujmy się, że to program III klasy szkoły podstawowej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *